Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pilnuj swej emerytury!

Pan Andrzej w kwietniu 1999 roku zapisał się do otwartego funduszu emerytalnego (OFE).
Przysłane mu osiem lat później przez fundusz zestawienie jego składek przekazywanych przez lubelski ZUS wyglądało jak ser szwajcarski. Więcej w nim wpisów \"brak” (dziur), niż wpisanych kwot (sera). Na 91 składek, które co miesiąc ZUS powinien przekazać do OFE, przelał ich 33. Ostatnią w październiku 2002 roku. A potem, do końca tabeli, są już tylko wpisy \"brak”. - Zaniepokoiłem się tym w maju 2005 r. - opowiada pan Andrzej. - Wtedy też złożyłem pierwszą reklamację do ZUS. Nie pomogło. W lipcu 2007 r. złożyłem drugą. Pozostała bez echa. Ponieważ do stycznia 2008 sytuacja nie uległa zmianie, wystąpiłem do ZUS z prośbą o odpowiedź na moje pytania w formie decyzji, bo tylko wtedy mógłbym się od niej odwołać. Ale nawet w decyzji ZUS nie odpowiedział na żadne z moich pytań. Nawet nie był w stanie przekazać mi informacji, ile pieniędzy od 1999 roku wpłynęło na moje konto. Sprawę pana Andrzeja próbowaliśmy wyjaśnić najpierw w centrali ZUS. Odpowiedź była ogólnikowa. - Do opóźnień w przekazywaniu części składki do otwartych funduszy emerytalnych może dochodzić albo w wyniku zaległości w opłacaniu składek przez płatników, albo w wyniku błędów w dokumentacji rozliczeniowej - wyjaśniał Mikołaj Skorupski, rzecznik prasowy ZUS. I to właśnie błąd popełniony przez płatnika składek, czyli zakład pracy, w którym pracował pan Andrzej, był przyczyną jego perypetii. - Miał dwa konta. To wina pracodawców, którzy podali różne dane, inne numery identyfikacyjne. Pomimo wezwań nie sprostowano tego - informuje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Oddziału Wojewódzkiego ZUS w Lublinie i zapewnia: - Ale pieniądze już zostały przekazane na jego konto w OFE. Czy musiało jednak minąć aż 9 lat, a pan Andrzej stracić tyle nerwów? Odrębną sprawą jest zrekompensowanie ubezpieczonemu pieniędzy utraconych w wyniku niewpłacania w terminie składek przez ZUS na konto w OFE. - W jaki sposób zostaną mi zrekompensowane straty powstałe wskutek zakupu mniejszej liczby jednostek uczestnictwa, wynikające ze wzrostu notowań tych jednostek? - pyta pan Andrzej. - W 1999 roku, gdyby środki przekazywane były w terminach zgodnych z ustawą, kupowałbym je po 10-12 zł. Za 300 zł mogłem wtedy kupić 26-30 jednostek OFE, teraz - tylko 12-14, bo kupuję je po 26 zł. Tracę więc ogromnie dużo, około 150 % ilości jednostek!!! - ZUS reguluje należności ubezpieczonych względem OFE po otrzymaniu zaległej składki wraz z ustawowymi odsetkami od płatnika, lub w formie obligacji przekazywanych na bieżąco do OFE - tłumaczy rzecznik Skorupski. - Pilnujcie swoich emerytalnych pieniędzy! - apeluje pan Andrzej. - Wielu moich znajomych miało podobne problemy... Krystyna Krawczyk dyrektor Biura rzecznika Ubezpieczonych 1. Przede wszystkim należy zapytać w księgowości zakładu pracy, czy składki są przekazywane do ZUS. 2. Kolejny krok to wizyta w ZUS, bo bardzo często tam właśnie tkwi źródło problemów. 3. Jeśli w ZUS wszystko jest w porządku, można zwrócić się ze skargą do rzecznika ubezpieczonych. Na odpowiedź trzeba czekać do 30 dni. Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, Al. Jerozolimskie 44 (dawny budynek Uniwersalu), 00-024 Warszawa, tel. (022) 333 73 26, 333 73 27, 333 73 28, fax (22) 333 73 29. Skargi i prośby o interwencję należy przekazywać pocztą tradycyjną. E-maile mogą być wyłącznie z podpisem elektronicznym. Kto chce poradę uzyskać szybko, może zadzwonić do eksperta w BRU: • w zakresie ubezpieczeń gospodarczych - od poniedziałku do piątku w godzinach 10-15 i 17-19, nr tel. (022) 333 73 28, • dla członków OFE oraz uczestników pracowniczych programów emerytalnych - od poniedziałku do czwartku w godzinach 8.30-10.30, nr tel. (022) 333 73 26 lub (22) 333 73 27.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama