Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Powstanie film o korupcji w polskim futbolu

Ciemna strona piłkarskiego światka z miłosnym wątkiem w tle. Wszystko ma się rozgrywać w Puławach, Nałęczowie i okolicach.
Twórcy liczą, że zdjęcia do filmu o korupcji w polskim futbolu ruszą na początku przyszłego roku. - To będzie współczesna wersja \"Piłkarskiego pokera”. Chcemy pokazać kulisy sportu i hochsztaplerów, którzy go psują. Większość akcji będzie się działa w Puławach, ale samo miasto będzie pokazane pozytywnie. To ludzie z zewnątrz będą czarnymi charakterami - rysuje wizję swego filmu Zbigniew Masternak, scenarzysta i pisarz, od półtora roku mieszkaniec Puław. Masternak sam kiedyś grał w piłkę m.in. w Koronie Kielce. A że o korupcji w piłce wciąż głośno, stąd pomysł na taki film. Do jego realizacji zachęcił Piotra Kawkę z puławskiej agencji filmowej Studio K, który zajmie się koprodukcją. A piłkarskie wątki z \"życia wzięte” podrzuca Bernard Bojek, puławski trener piłkarski, a niegdyś napastnik m.in. Radomiaka czy Wisły Puławy. Bojek być może wcieli się też w jedną z ról. Młody piłkarz z Gdańska zostaje kupiony przez Wisłę. Nie bardzo chce przyjeżdżać na prowincję, ale ostatecznie jest do tego zmuszony. W Puławach ma problemy z aklimatyzacją, trzyma się na uboczu drużyny. Na szczęście, poznaje piękną dziewczynę. Wkrótce do Puław przyjeżdża menedżer piłkarza i nakazuje mu ustawienie ważnego meczu. Dalej wypadki toczą się coraz bardziej dramatycznie, aż do szczęśliwego happy endu. To w największym skrócie scenariusz filmu zatytułowanego \"Transfer”. Jednak, aby rozpocząć jego realizację, potrzeba niemało pieniędzy. - Liczymy że od lokalnych samorządów i sponsorów uda się nam uzyskać około 500 tysięcy złotych. O resztę będziemy wnioskować w grudniu do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Wielu filmom udało się właśnie w ten sposób zdobyć pieniądze na produkcję - przekonuje Masternak. Puławskim projektem zainteresował się już m.in. właściciel firmy Skorpion Art, która zajmowała się produkcją filmu \"Chopin. Pragnienie miłości.” Scenarzysta zdradza też, że ma wstępną zgodę na zagranie jednej z niewielkich ról przez swojego znajomego i jeszcze do niedawna napastnika reprezentacji Polski Radosława Matusiaka. Wkrótce twórcy zaczną pukać do drzwi kolejnych sponsorów. Liczą też na wsparcie gmin, powiatu czy województwa. - Nie ma lepszej promocji dla regionu niż taki film - przekonuje Piotr Kawka ze Studia K.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama