Ktoś podpalił opony na dawnym torze. Strażacy musieli rozebrać ogrodzenie
Po to, by kierowcy nie mogli szarżować autami po zamkniętym dawnym torze kartingowym, wjazd na ten teren przeciął głęboki rów. Teraz znów bez problemu można tu wjechać, bo część ogrodzenia rozebrali strażacy. Inaczej nie dotarliby do podpalonych na torze opon.
16.02.2015 20:30