Fabryka przerobiona na złom
Z przemysłowego molocha, który zatrudniał tysiące pracowników, została sterta żelastwa, na wpół rozebrana hala główna i 50 mln zł długów. To jednak, jak się okazuje, łakomy kąsek. W walce o lubelską odlewnię żeliwa ścierają się interesy najważniejszych i najbogatszych ludzi w Lublinie.
27.02.2005 21:22