Śmierć ojca niczego go nie nauczyła
Porwane mundury, wyzwiska, straszenie znajomościami u posłów i noc spędzona za kratkami. Taki był efekt pijackiego rajdu Ernesta Ż., syna byłego lidera Samoobrony na Lubelszczyźnie. Przed rokiem mężczyzna, także po pijanemu, staranował traktorem samochód osobowy. Stracił wtedy prawo jazdy.
25.05.2004 17:06