Ranny mężczyzna leżał na chodniku, a ludzie tylko patrzyli
Przez kilka minut zakrwawiony starszy mężczyzna leżał na chodniku w centrum Puław. Świadkowie jego upadku nawet nie zadzwonili po pogotowie. – To co się tam działo, to zwyczajna znieczulica – opowiada pani Angelika, która wezwała pomoc.
30.11.2009 13:48