Do pierwszego zgłoszenia doszło w środę (5 sierpnia) po godz. 20. Policja otrzymała informację o mężczyźnie, który podczas kąpieli na żwirowni w Berezie zniknął pod taflą wody. Jeszcze przed godz. 21 do komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim wpłynęło kolejne zgłoszenie – dotyczyło 30-letniego mieszkańca Radzynia Podlaskiego, który również zaginął pod wodą.
Na miejsce skierowano policjantów oraz strażaków Państwowej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego.
Jeszcze w środę nurkowie odnaleźli około 10 metrów od brzegu ciało 47-letniego mieszkańca gminy Międzyrzec Podlaski. Poszukiwania drugiego z mężczyzn trwały przez kolejne dwa dni.
W piątek około godz. 13 ratownicy wyłowili ciało 30-latka. Znajdowało się ono około 15 metrów od brzegu. Na polecenie prokuratora zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Okoliczności obu tragedii wyjaśnia prowadzone postępowanie.
Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą.
– Korzystajmy tylko ze strzeżonych kąpielisk. Pamiętajmy, że dno może być nierówne i niebezpieczne. Nie wchodźmy do wody po alkoholu i sprawujmy stały nadzór nad kąpiącymi się dziećmi. Pamiętajmy, że woda to żywioł – przypomina aspirant Katarzyna Gągolińska z bialskiej policji.

Komentarze