Mała stabilizacja
Tigran Haszmanian z Erewanu przed 14 laty spakował do walizki trochę książek i rylce. Wysiadł na dworcu w Puławach i tu został.
Czasem tęskni za tamtym klimatem, za zapachem słodkich melonów i aromatycznej, czarnej jak smoła, kawy. Za obrazami Suchumi, gdzie jeździł do babci.
Ale tamte obrazy zmieniły się. Może źle byłoby je teraz oglądać. Wie też, że gdyby tam wrócił, tęskniłby za Puławami. Mimo
że cierpi tu w zimie i niecierpliwie czeka na słońce
11.03.2005 12:09