Czerwony dywan na Dzierżawnej. Chodzi się przyjemnie, ale co jak spadnie deszcz?
- Głupota. Żwiru by za to przywieźli, żeby te doły zasypać - mówi właścicielka jednej z posesji i pokazuje największe nierówności. - Pod dywanem ich nie widać, ale czuć, jak się nadepnie. - Mnie to pasuje, nie kurzy się tak. A dzieci mają sporo zabawy - chwali pan Józek.
01.09.2014 17:19