Bramka niebios
Nieoczekiwanie dodatkowego czasu gry potrzebowali Argentyńczycy, by przedrzeć się do ćwierćfinału. Przez 90 minut żaden z zespołów nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Po spotkaniu z Meksykiem, słońce na argentyńskiej fladze powinno mieć uśmiech Maxi Rodrigueza, bo to jego trafienie zapewniło zwycięstwo.
25.06.2006 23:07