Reklama
10 / 13
Lublin, ul. Lubartowska 8 (w podwórku)
Mam 70 lat. Nie wiem, czy nie jestem najstarszym rzemieślnikiem w Lublinie. Muszę o to w cechu zapytać... Te wszystkie pawilony wokół, to kiedyś były zakłady krawieckie. A teraz, kto jakieś przeróbki zrobi? Zakładów coraz mniej, stara gwardia poodchodziła. Życie przeleciało, jak drzwi otworzyć i zamknąć.
Dziś rzemieślnikom nie jest łatwo. Usługi się robi po 2, 3, 5 złotych, a trzeba zapłacić ZUS, lokal, prąd, gaz. Naprawdę jest ciężko. Wcale się nie dziwię, że młodzi nowych zakładów nie otwierają. Szkoły zawodowe się zamyka, a fachowców brakuje. Od kilkunastu lat nikt o naukę zawodu mnie nie zapytał.
Autor: Michał Jadczak
Reklama
