Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłka ręczna: AZS AWF Biała Podlaska gra w Chrzanowie

Po zwycięsko rozpoczętej rundzie rewanżowej szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska będą szukać punktów na parkiecie w Chrzanowie. Liczy się tylko zwycięstwo, nie mamy innego wyjścia. W naszej sytuacji w każdym spotkaniu musimy grać o pełną pulę - mówi Łukasz Kandora.
Jednak to nie będzie proste. Gospodarze potrafią walczyć, a świadczy o tym wynik z ostatniej kolejki, kiedy MTS zwyciężył wicelidera Gwardię Opole 23:14, przegrywając do przerwy... 11:13. To zaskakujące i niespotykane, ale gwardziści przez 30 minut drugiej odsłony zdołali rzucić zaledwie jedną bramkę. W późniejszych komentarzach zaczęto doszukiwać się różnych podtekstów tego spotkania. Na internetowej stronie Gwardii wynik z Chrzanowa nazwano blamażem. - My też rozmawialiśmy między sobą o tym meczu. To dość dziwne, ale liczby i statystyki nie kłamią - podkreśla Kandora. Akademicy wystąpią bez bramkarza Sebastiana Michalczuka. - Mam do zaliczenia obóz na uczelni i nie mogę pomóc kolegom - wyjaśnia zawodnik. - Pierwszym golkiperem będzie Tomasz Filipiak, który znakomicie spisał się przed tygodniem z Końskimi. Jeśli dobrze zagramy w obronie, to Tomek powinien odbijać każdą piłkę. Jego zmiennikiem będzie Rafał Fedoruk. Przez cały tydzień rozpracowywaliśmy Chrzanów. Wszędzie musimy szukać zdobyczy, aby myśleć o utrzymaniu. Z naszych wyliczeń wynika, że do tego potrzeba 17 oczek. Dlatego powinniśmy wygrać jeszcze pięć meczów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama