Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Księgowy LPEC dostał 53 tys. zł premii

53 tys. zł - tyle wbrew przepisom dostał główny księgowy Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Taką miał umowę o pracę - tłumaczy miejska spółka.
NIK pozytywnie ocenił funkcjonowanie LPEC w latach 2005-2008. Znalazł jednak nieprawidłowości. Kontrolerzy odkryli, że główny księgowy oprócz wynagrodzenia miesięcznego dostawał premie regulaminowe, premie dodatkowe z funduszu premiowego, premie za zadania specjalne oraz z zysku. W sumie 53 tys. zł. Tymczasem zgodnie z przepisami takie świadczenia mu nie przysługiwały. Na odpowiedź miejskiej spółki czekaliśmy tydzień. - Główny księgowy otrzymywał wynagrodzenie zgodnie z zasadami określonymi w obowiązującym w LPEC zakładowym układem zbiorowym pracy oraz stosownymi zapisami umowy o pracę - odpisał nam Piotr Kuty, rzecznik prasowy LPEC. I zapewnia, że zgodnie z zaleceniem NIK umowa o pracę z głównym księgowym dostosowywana są do postanowień ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Czy LPEC zażądał od głównego księgowego zwrotu pieniędzy? Kuty mówi, że pomysł analizowali prawnicy. - Według opinii prawnej, opartej na przepisach prawa, dorobku orzecznictwa, w tym wyrokach Sądu Najwyższego oraz doktrynie prawa, powództwo w tej sprawie byłoby oddalone, a spółka poniosłaby koszty postępowania - stwierdza rzecznik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama