Do zaginięcia doszło w niedzielę wieczorem. Policję powiadomiła córka 86-latki. Kobieta wyszła z domu w nieznanym kierunku i nie wróciła. Zgłoszenie było szczególnie niepokojące, ponieważ seniorka była schorowana i miała problemy z poruszaniem się.
Dodatkowym zagrożeniem była niska temperatura i zapadający zmrok.
Szukali z dronem i psem
W hrubieszowskiej komendzie ogłoszono alarm dla funkcjonariuszy. Policjanci sprawdzali okolice domu seniorki, a następnie kolejne rejony miasta.
Do poszukiwań wykorzystano specjalistyczny sprzęt. W akcji wziął udział dron z termowizją oraz pies tropiący z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Po kilku godzinach udało się odnaleźć 86-latkę. Kobieta leżała na ziemi w gęsto zarośniętym i trudno dostępnym terenie, w pobliżu rzeki.
Była wychłodzona, zdezorientowana i nie wiedziała, gdzie się znajduje.
– Sytuacja była bardzo trudna, ponieważ kobieta nie mogła samodzielnie się poruszać. Policjanci dotarli do niej w gęstych zaroślach, udzielili jej niezbędnej pomocy i wynieśli na rękach w bezpieczne miejsce – relacjonuje asp. szt. Edyta Krystkowiak.
Następnie seniorka została przekazana załodze ratownictwa medycznego i trafiła do szpitala.
Policjanci podkreślają, że w tym przypadku bardzo ważna była szybka reakcja rodziny i natychmiastowe rozpoczęcie poszukiwań. Dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy i wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu udało się odnaleźć kobietę, zanim doszło do tragedii.


Komentarze