Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sanepid zamknął ciastkarnię \"Leo\"

Przez ponad miesiąc lubelski sanepid nie miał powodów do zamykania sklepów, ciastkarni, piekarni czy restauracji. Aż do dzisiaj. Padło na ciastkarnię Leo przy ulicy Czarnieckiego.
- Wyposażenie było zalepione brudem, a ze ścian i sufitu łuszczyła się farba - mówi Barbara Sawa-Wojtanowicz z lubelskiego sanepidu. - Nie była prowadzona dezynfekcja jaj, a pracownicy chcąc się tłumaczyć znaleźli środek chemiczny do tego celu z datą ważności z października 2007 roku. Do kolejnych grzechów można zaliczyć: obieranie cebuli na zewnątrz budynku, brak badań lekarskich jednego członka personelu. Dodatkowo ani okna, ani ściany czy drzwi nie były zabezpieczone przed ewentualnym dostaniem się owadów czy szkodników. Sanepid dmuchając na zimne zamknął ciastkarnię. - Nie mogliśmy pozwolić na takie łamanie zasad higieny, zwłaszcza przed świętami, gdzie jest wzmożone zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju ciasta. Właściciel dostał 500 zł mandatu. Pokryje też koszty kontroli. Ciastkarnia będzie nieczynna do czasu posprzątania. (tom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama