Czuby: Płoną trawy. Strażacy mają pełne ręce roboty
Od kilku dni w całym regionie trwa wypalanie traw. Strażacy wyjeżdżają po 100 razy dziennie, by je gasić. Apele do podpalaczy nie skutkują. W środę ktoś podpalił wąwóz na \"Czubach\" koło Szkoły Podstawowej nr 46. Zdjęcia nadesłał nasz Internauta Michał.
- 08.04.2009 16:11
- Pożary na szczęście nie są duże, ale przy tej częstotliwości podpaleń nie dojedziemy wszędzie na czas - mówi nam dyżurny wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie. - Nie mam pojęcia, w jakim celu ludzie to robią. Może w końcu dojść do tragedii - przyznaje.
Najwięcej zgłoszeń strażacy mają z Lublina, ale nie brakuje też wyjazdów w terenie. Tam - jak co roku - wielu rolników podkłada ogień, aby w ten sposób oczyścić ścierniska.
Według nich popiół z traw użyźni glebę. Zwykle pozostają bezkarni - mimo, że za takie wykroczenie grozi kilka tys. zł grzywny.
Jak się okazuje trawy płoną nie tylko z dala od zabudowań. Bezmyślni podpalacze wzniecają ogień pomiędzy blokowiskami. Tak było np. w środę na Czubach niedaleko Szkoły Podstawowej nr 46 przy ul. Biedronki.
Nasz Internauta Michał Pranagal przesłał nam zdjęcia. Około godz. 14 w ogniach stanął niemal cały wąwóz między Łęgami a Świtem i Porębą.
Na miejscu pojawiło się kilka jednostek straży pożarnej i policja.
Reklama
Komentarze