Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Powiesiłeś plakat? To musisz go zdjąć

Miasto szuka bata na komitety wyborcze, które będą wieszać przy ulicach plakaty kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Nowe pozwolenia na wieszanie reklam mają wymusić na komitetach usunięcie pozostałości po kampanii.
Szczegółowe warunki pozwoleń, które w tym roku dostawać będą komitety wyborcze, mają być ustalone zaraz po świętach. - Będziemy chcieli przymusić komitety wyborcze do usuwania pozostałości po kampanii - potwierdza Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów w Urzędzie Miasta. To właśnie do tego wydziału będą się zgłaszać komitety wyborcze. - Zaraz po świętach będziemy mieli gotowe rozwiązania. Pomysłów jest dużo, jak choćby pobieranie od komitetów zabezpieczenia finansowego, przeznaczonego na porządki po kampanii. Na razie konsultujemy te propozycje z prawnikami - dodaje Bałaban. Do tej pory nie było skutecznego sposobu na przymuszenie partyjnych działaczy do sprzątnięcia plakatów po wyborach. A walka z nimi przypominała walkę z wiatrakami. - Bo z komitetami wyborczymi tak jest, że najpierw są, a zaraz po wyborach już ich nie ma i wtedy szukaj wiatru w polu - przyznaje Bałaban. Jeszcze większe problemy były z usuwaniem tekturowych plansz, na których naklejane były plakaty. W Lublinie nie wolno umieszczać plakatów bezpośrednio na latarniach. Podobiznę kandydata trzeba najpierw nakleić na tekturę i całość przymocować do słupa sznurkiem lub plastikową linką. Sęk w tym, że plakaty pod wpływem deszczu odklejały się, a pozbawione ich tekturki były na tyle anonimowe, że mało który komitet chciał się do nich przyznawać. A Ratusz nie potrafił udowodnić, że planszę powiesił konkretny komitet. Zgodnie z przepisami kandydaci do Parlamentu Europejskiego na usunięcie swych plakatów będą mieli miesiąc od dnia wyborów, które zaplanowano na niedzielę 7 czerwca.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama