Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fundacja UMCS: Koczowały w kolejce jak za komuny

Ponad dobę spędziła pod drzwiami fundacji pani Dorota, żeby zapisać się na szkolenie z przedsiębiorczości. Za nią ustawiły się kolejne kobiety. Przyszły z materacami i kocami.
Pierwszy nabór wniosków odbył się w marcu. Drugi w środę. Przyjmowano dokumenty tylko od pierwszych 45 osób, które zgłosiły się do fundacji. W kolejce ustawiło się ponad 120 kobiet. Niektóre zjawiły się dobę wcześniej. - Przyszłam we wtorek o godz. 7 rano, bo za pierwszym razem się nie załapałam - mówi Dorota Skubiszewska z Jakubowic. Po pani Dorocie w kolejce ustawiły się kolejne kobiety: z materacami, kocami i herbatą. - Całą noc musiałyśmy siedzieć na dworze, bo siedziba fundacji była zamknięta. Nie miałyśmy nawet dostępu do łazienki - opowiada Barbara Paszewska z Lublina. Wczoraj rano przed fundacją było tłoczno. - Przyszłam przed godz. 8 i nie załapałam się do pierwszej setki - mówi pani Izabela z Lublina. - Żeby złożyć wniosek, trzeba czekać w kolejce ponad dobę. To absurd. Miesiąc wcześniej nabór do podobnego projektu prowadziła lubelska Fundacja OIC Poland. - Tyle że my przyjęliśmy wszystkie wnioski - tłumaczy Teresa Bogacka, prezes OIC. - Chętni mogli je składać przez trzy tygodnie, a teraz komisja wybiera najlepsze. - Analiza samych dokumentów to za mało - mówi Mirosław Łoboda, prezes Fundacji UMCS. - Dlatego my z każdym składającym dokumenty przeprowadzamy rozmowę. Z 45 osób wybieramy 15, które znajdą się w programie. - Nasze zasady są bardziej racjonalne - dodaje Łoboda. - Łatwiej wybrać 15 dobrych wniosków z 45, które lepiej poznamy, niż 15 ze 120, które znamy słabo. Innego zdania są kobiety, które czekały wczoraj. Ich zdaniem, fundacja powinna przyjąć wszystkie wnioski i z nich wybrać najlepsze. - Żeby każdy miał równe szanse - podkreśla Barbara Paszewska. Podobnie uważa Teresa Bogacka: Metoda \"kto pierwszy, ten lepszy” jest niedopuszczalna. Nie można tak traktować ludzi. - Przykro mi, że panie musiały czekać w długiej kolejce - mówi Łoboda. - Ale takie zasady naboru przyjęliśmy i ich się trzymamy.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama