Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nagrali, jak radny Piątek atakuje Palikota

Janusz Palikot mógłby zostać prezydentem, tyle że nie chciał, bo jemu potrzebny jest immunitet. Ma nieczyste sumiennie w sprawie prywatyzacji Polmosu - m.in. takie rewelacje miał opowiedzieć \"Gazecie Polskiej” Dariusz Piątek.
Dariusz Piątek to wiceszef lubelskiej PO i miejski radny skłócony z Palikotem. Dziennikarz nagrał potajemnie rozmowę z Piątkiem w marcu 2008 roku i teraz opublikował jej fragmenty. Piątek opowiadał m. in. jak Krzysztof Łątka, asystent posła, a teraz dyrektor w Urzędzie Miasta w Lublinie wpłacał pieniądze przez podstawionych ludzi (to potwierdziła prokuratura - red.): \"Te wpłaty były tak, że ten młody gówniarz wtedy szedł na deptak, patrzył, o ty na UMCS-ie studiu… znaczy z uczelni ktoś, nie? (…). Brał pieniądze. Szli do banku. Wpłacali i przelewali to na kampanię Palikota.” Radny oceniał Palikota: \"On do dnia dzisiejszego nie czai, o co chodzi. Co to na przykład Zarząd Powiatu? Jakie ma kompetencje? Czy prezydent? Czy rada? Czy klub radnych? (…) Takie czasami bzdury gadał w gazetach, czy do mediów innych, że aż się tutaj wszyscy zalewali, co on gada.” \"Palikot ma nieczyste sumienie odnośnie tych prywatyzacji. To tutaj wszyscy w Lublinie wiedzą. Jest raport NIK-u, który mówi o tym. (…)” - mówił też Piątek. Autor nagrania twierdzi, że lubelski radny chętnie i bez żadnych warunków wstępnych opowiadał mu o Palikocie. - Naradzę się z prawnikami, co zrobić z tym artykułem. Ja nie przypominam sobie niektórych sformułowań, ten tekst jest zmanipulowany - powiedział nam Dariusz Piątek. Poseł nie komentuje artykułu. Jednak już miesiąc temu wystąpił do partyjnego sądu o wyrzucenie Piątka. Działacz PO związany z Palikotem mówi: - Poseł podejrzewał, że to Piątek rozpuszczał plotki na jego temat. Teraz ma potwierdzenie. (RP)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama