Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strażacy muszą używać przestarzałej drabiny, bo jest kryzys

Długa, wysuwana drabina, z której korzystają świdniccy strażacy, ma już ponad 25 lat. W tym roku mieli dostać nową, ale dotacja na ten cel została cofnięta.
- Mamy tylko jedną 30-metrową drabinę na cały powiat. W dodatku, to już niemalże zabytek. Jest zawodna, nie ma też kosza, więc w przypadku ewakuacji nie ma w czym ludzi sprowadzić na dół - ubolewa Piotr Bazyluk, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku. I tłumaczy, że tego typu specjalistyczny sprzęt nie jest używany tylko w przypadku pożarów. Straż potrzebuje rozsuwanej drabiny na samochodzie także do usuwania skutków nawałnicy czy do odcinania niebezpiecznych konarów drzew. Jednak z powodu kryzysu, wbrew wcześniejszym planom, świdniccy strażacy nie dostaną dotacji państwowych na wymianę drabiny. A podnośnik kosztuje 1-1,2 mln zł. - Mimo to zbieramy pieniądze na ten cel do naszej skarbonki i liczymy na cud. Chociaż wiemy, że szanse są niewielkie - przyznaje Bazyluk. Wysuwana drabina na wysięgniku to nie jedyna potrzeba komendy w Świdniku. Jednostka planowała też zakup w tym roku ciężkiego samochodu gaśniczego za około 1 mln zł. - W tym przypadku wkład własny mamy, czekamy jedynie na ogłoszenie naboru na te wnioski i może uda się zdobyć pieniądze unijne - podkreśla komendant. Kryzys nie zamroził, na szczęście, wszystkich zakupów. Uda się kupić m.in. motopompę i sprzęt hydrauliczny. Pomoże w tym dotacja (po 40 tys. zł) od miasta i powiatu. Ale na modernizację komendy już nie wystarczy. Pieniędzy nie było w ub. roku i nie ma ich teraz. Tymczasem konieczny jest remont boksów garażowych i elewacji, ocieplenie głównego budynku warsztatowego i magazynowego, budowa ogrodzenia, remont placu, lepszy dojazd. - Na dodatek, wiele osób chciało odejść na wcześniejsze emerytury. Kilka udało mi się odwieść od tego pomysłu, ale 5 strażaków się zdecydowało i pieniędzy na ich odprawy nie mamy. Musieliśmy szukać kolejnych oszczędności - przyznaje Bazyluk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama