Dziś od rana mieszkańcy wieżowców przy ul. Młodej Polski blokowali wjazd na plac budowy przy ul. Smorawińskiego. Zapowiadają, że będą protestować do skutku.
ANNA HERETA
21.04.2009 17:42
- Budowa będzie trwała dwa lata, ale potem całe życie będą nam jeździć samochodami - oburza się pani Elżbieta Rząd. - Poza tym zrobi nam się ciemno w mieszkaniach.
Mieszkańcy argumentują, że biurowce powstają zbyt blisko ich wieżowców oraz zwracają uwagę na to, że działka, którą w 2001 roku Izba Skarbowa jest za mała na tak wielkie biurowce.
- Nikt nie patrzył na to, że nasze wieżowce będą za blisko - krzyczy pani Elżbieta.
- Chcemy powstrzymać budowę, bo jeśli stanie tutaj ten biurowiec to będziemy mieli jeszcze gorzej. Przecież te budynki będą cały czas okupowane przez petentów - mówiła Ewa Jarzyńska, uczestniczka wczorajszej pikiety. - Będziemy trwać tutaj do skutku!
Mieszkańcy mają pretensje do spółdzielni, że nie informowała ich o tej budowie.
- Ludzie są leniwi, bo reagują teraz, kiedy już zaczęto budować. Przecież o planowanej budowie już dawno było wiadomo - mówi Tadeusz Młynarczyk, przewodniczący Rady Osiedla im. M. Karłowicza SM "Czechów” w Lublinie. - Na spotkania rady osiedla przychodzi bardzo mało osób, dlatego są niedoinformowani, a później lamentują.
- Wszystko budowane jest zgodnie z planem i przepisami - zapewnia Ryszard Pawlik, kierownik administracji osiedla im. M. Karłowicza SM "Czechów” w Lublinie.
Koło godziny 15 kierownik budowy wezwał policję. Przyjechała i funkcjonariusze rozmawiali z pikietującymi o tym, że łamią prawo blokując wjazd na budowę. Po południu mieszkańcy rozeszli się do domów.
W środę mają od rana stać znowu. Na godz. 17 zaplanowano w Domu Kultury przy ul. Kiepury 5 spotkanie. Mają być mieszkańcy oraz władze miasta, prezes administracji, przedstawiciele rady osiedla. Do sprawy wrócimy.
Komentarze