Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prokurator chce nowego procesu w sprawie morderstwa na LSM

Prokurator zażądał dziś uchylenia wyroku uniewinniającego Sławomira P. od popełnienia podwójnego zabójstwa. Mężczyzny nie było na sali rozpraw i nie wiadomo, co się z nim dzieje. Wyrok w tej sprawie jutro.
Sławomir P. był oskarżony o zamordowanie przed ponad dwoma laty 42-letniej Danuty B. i jej 21- letniej córki Ewy. Kobiety zginęły w swoim mieszkaniu na lubelskim LSM. Zwłoki, dzień po zabójstwie, odkryła rodzina ofiar. Zabójca każdej z kobiet zadał kilkanaście ciosów. Wychodząc z mieszkania, zabił psa. Kilka miesięcy po morderstwie policja zatrzymała 28-letniego Sławomira P., dalekiego krewnego kobiet. Policjanci przeszukali jego posesję. W szambie znaleźli kawałki telefonów komórkowych, takich samych jak należące do zabitych kobiet. Z ich mieszkania zginęło w sumie 10 aparatów. Prokurator żądał dla Sławomira P. dożywocia. Ale w październiku ub. roku Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił mężczyznę. Jeden z sędziów zawodowych był za skazaniem, ale został przegłosowany. Prokuratura w odwołaniu od uniewinniającego wyroku podkreśla, że Sławomir P. podczas pierwszych przesłuchań przyznał się do zbrodni. - Poza osobami niepoczytalnymi i tymi, które chcą zwrócić na siebie uwagę, nie spotkałem się z przypadkiem, że ktoś przyznaje się do czegoś, czego nie popełnił - stwierdził prokurator Wiesław Greszta. Sławomira P. nie było dziś na sali rozpraw. Od momentu wydania wyroku uniewinniającego jest na wolności. Nie wiadomo, co się z nim dzieje. Sąd wysyłał mu wezwanie na rozprawę na adres, gdzie kiedyś mieszkał. Okazało się, że mężczyzna już tam nie przebywa. Nie podał też nowego adresu. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama