Reklama
Żąda 500 tys. zł od \"Die Welt\" za \"polski obóz koncentracyjny na Majdanku\"
Zbigniew Osewski żąda 500 tysięcy złotych od wydawcy niemieckiego dziennika \"Die Welt” za opublikowanie w gazecie sformułowania \"polski obóz koncentracyjny na Majdanku”.
- 16.08.2009 19:57
To stwierdzenie rozpętało w listopadzie ubiegłego roku burzę w polskich mediach. Autorka \"Die Welt” napisała o zdjęciu, z którym ludzie podróżują po całym świecie. Jest na nim izraelski chłopiec, zabity przez terrorystów. Fotografia trafiła także na Majdanek, nazwany przez dziennikarkę \"polskim obozem koncentracyjnym”.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało wytoczenie redakcji procesu, ale \"Die Welt” przeprosił za \"szkalowanie Polski” i sprawa rozeszła się po kościach. Tak się przynajmniej wydawało. Tymczasem – jak napisała \"Gazeta Wyborcza” – pan Zbigniew Osewski ze Świnoujścia w ubiegłym tygodniu złożył pozew w sądzie. Żąda od niemieckiego wydawnictwa przeprosin dla siebie i wszystkich Polaków oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia na ośrodek szkolno-wychowawczy w Świnoujściu.
– To będzie precedensowa sprawa. Państwo polskie nie spełniło swojego obowiązku. Pan Osewski ma szczególny powód, żeby pozwać wydawcę \"Die Welt”. Jego dziadek był więźniem w obozie koncentracyjnym w Stutthof – mówi nam Lech Obara. To olsztyński prawnik, który bezpłatnie pomógł Osewskiemu skierować sprawę do polskiego sądu. Dodaje: Chcemy pozwać nie tylko wydawcę, ale i autora tekstu oraz redaktora naczelnego dziennika.
– Rozumiem oburzenie pana, który pozwał \"Die Welt”. Patrząc szerzej: treść artykułu nie godziła w dobre imię muzeum, ale sformułowanie \"polski obóz koncentracyjny” w odniesieniu do Majdanka było oczywiście skandaliczne – stwierdza Grzegorz Plewik, zastępca dyrektora Państwowego Muzeum na Majdanku.
Dodaje: Jedną z ważniejszych metod walki z ignorancją musi być dbałość o jasny przekaz historyczny. My staramy się to robić. Nasza najnowsza publikacja nosi tytuł \"Majdanek. Bełżec. Niemieckie obozy śmierci – polskie miejsca pamięci” i jest wydana w sześciu wersjach językowych.
Co na to byli więźniowie obozu na Majdanku? – Jeśli ktoś mówi, że to był polski obóz... to brakuje mi słów. Ja przeszłam piekło na ziemi, drogo mnie to kosztowało – stwierdza Aniela Pawlos, która była więźniem obozu. – Podczas tegorocznych obchodów rocznicy wyzwolenia obozu serce mi się krajało. W telewizji była tylko migawka, a drobnostkom poświęcono tyle miejsca. Co mówić o Niemcach, skoro my sami nie przywiązujemy wagi do tamtych zdarzeń.
Źródło konfliktu:
Tekst Von Miriam Hollstein ukazał się jesienią ubiegłego roku na stronie www.welt.de/. Pod nim informacja o błędnym i nagannym sformułowaniu autorki dotyczącym obozu na Majdanku
Reklama
Komentarze