Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pani wojewoda \"pocałowała klamkę\" w szpitalu

Chorzy, którzy w poniedziałek przyjechali do lekarza specjalisty, srodze się zawiedli. Przyszpitalne poradnie miały wolne. A szpital przy ul. Staszica w Lublinie o tym nie poinformował. Nawet wicewojewoda lubelska pocałowała klamkę.
Ofiarą informacyjnego bałaganu w PSK 1 padła nawet wicewojewoda lubelska, Henryka Strojnowska. – Miałam tu zaplanowane spotkanie z konsultantem wojewódzkim ds. medycyny ratunkowej. Niestety, nie wiedziałam o tym, że kierownictwo ma wolne – powiedziała nam wczoraj przed drzwiami szpitala. – Szkoda, że nie ma też żadnej informacji dla pacjentów. – Termin spotkania był ustalony jeszcze przed urlopem pani wojewody. Najprawdopodobniej zawiodła komunikacja między naszymi sekretariatami i doszło do tego incydentu. Mamy nadzieję, że to będzie nauczka na przyszłość – powiedziała nam Małgorzata Tatara, rzecznik Urzędu Wojewódzkiego. W poliklinice w szpitalu klinicznym nr 4, w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym oraz w Centrum Stomatologii Klinicznej informacje o dniu wolnym od pracy były bardzo dobrze widoczne. Choć i tam nie brakowało pacjentów, którzy chcieli dostać się do specjalistów. – Już sobie wyobrażam, jakie we wtorek będą kolejki do rejestracji – przewidywał jeden z nich.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama