Ksiądz Roman nie przyjął warunków betanek - będzie proces
Ks. Roman K., oskarżony bezprawne przebywanie w domu sióstr betanek w Kazimierzu Dolnym, będzie odpowiadał przed sądem na zasadach ogólnych. Proces mógł zostać warunkowo umorzony, ale Roman K. nie zgodził się na zawarcie ugody z zakonnicami.
- 21.12.2009 14:17
O warunkowe umorzenie wnioskowało Zgromadzenie Sióstr Rodziny Tebańskiej. Siostry domagały się przeproszenia wspólnoty Kościoła za nieposłuszeństwo wobec Watykanu, biskupów lubelskich i rodzin byłych betanek. Przeprosiny miałyby się ukazać na łamach \"Rzeczpospolitej” i \"Niedzieli”. Dodatkowo ksiądz miałby wpłacić 5 tys. zł na rzecz Hospicjum im. Małego Księcia.
Duchowny nie zgodził się jednak na te warunki. Odpowie przed sądem na ogólnych zasadach. Następna rozprawa w styczniu.
Roman K. to duchowy przywódca zbuntowanych betanek, który mieszkał z byłymi zakonnicami w klasztorze w Kazimierzu Dolnym do października 2007 roku. Po eksmitowaniu z Kazimierza Roman K. został wikarym w parafii Długosiodło pod Wyszkowem.
Reklama
Komentarze