Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

UMCS włączy kaloryfery i zabierze się do sprzątania

Po dwóch tygodniach przerwy wszystkie budynki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej będą od dziś normalnie ogrzewane i sprzątanie. Na okres świąteczno-noworoczny uczelnia ograniczyła to do minimum. Powód? Oszczędności.
Wszystkie dni robocze, począwszy od 21 grudnia rektor UMCS w specjalnym zarządzeniu ustanowił na uczelni wolnymi od pracy. Nie dotyczyło to jedynie tych, którzy mieli zaległy urlop wypoczynkowy. W ich przypadku te dni zostały potraktowane jako wykorzystanie urlopu. Przez dwa tygodnie na uczelni pozostali jedynie pracownicy prowadzący ważne terminowe badania naukowe, obsługujący stale pracującą aparaturę naukowo-badawczą, ochroniarze i służby konserwatorskie. W tych dniach do niezbędnego minimum zostało ograniczone ogrzewanie, sprzątanie pomieszczeń uczelni i utrzymanie terenów zewnętrznych. W większości uczelnianych budynków kaloryfery były więc przez ostatnie dwa tygodnie zimne. Wszystko przez oszczędności, których UMCS szuka w ten sposób już drugi rok z rzędu. Tegoroczna przerwa ma ich przynieść uczelni od 200 do 300 tys. zł. – Przerwa świąteczno-noworoczna to okres, w którym na uczelni praktycznie nie ma zajęć i studentów – tłumaczy Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik uniwersytetu. – Nie ma powodu, żeby uczelnia pracowała na pełnych obrotach. Dopiero dziś UMCS wraca do normalnego funkcjonowania. Na uczelnię wracają wszyscy studenci i wykładowcy, a w uczelnianych budynkach będzie znowu ciepło.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama