Reklama
Turystyczna – Kasprowicza: Zróbcie porządek z tymi światłami!
W poniedziałkowym w artykule \"Sygnalizacja świetlna zmorą kierowców” poszliśmy śladem listu Czytelnika, który zwrócił uwagę na kilkukilometrowe korki tworzące się na światłach przy skrzyżowaniu Turystyczna–Kasprowicza (droga nr 82 Lublin–Łęczna).
- 05.01.2010 21:42
Autor listu postawił tezę, że utrudnienia w ruchu, zwłaszcza w godzinach szczytu, powstają z powodu złej synchronizacji cyklu świateł.
Przedstawiliśmy też stanowisko Wydziału Dróg i Mostów Urzędu Miasta w Lublinie w tej sprawie.
– Zbyt krótkie cykle świateł są niekorzystne, ale zbyt długie także powodują niedogodności i straty. Staramy się na bieżąco to weryfikować – powiedział nam dyrektor wydziału, Eugeniusz Janicki. Dodał, że już wydłużono cykl zielonego światła dla kierowców jadących od i do Lublina w godzinach porannego szczytu. – Ale jeżeli będziemy mieli sygnały, że problemy są również po południu, to wydłużymy cykle w tych godzinach.
Dziś kolejny list:
Dość tych tłumaczeń!
Krew mnie zalała, jak przeczytałem tłumaczenia dyr. Janickiego z Wydziału Dróg i Mostów w sprawie świateł Turystyczna–Kasprowicza
Pan dyrektor mówi, że wydłużył cykl świateł w czasie porannego szczytu, a jak będzie mieć sygnały – wydłuży go także w czasie popołudniowego. Czy pan dyrektor myśli, że ludzie tylko rano jadą do pracy do Lublina, a po południu przefruwają nad ul. Turystyczną?
Ostatnio odcinek od Leclerca do świateł na Kasprowicza pokonywałem przez... 30 minut. Tyle, ile zwykle jadę autobusem z Lublina do Łęcznej! Jakieś 8 km/h, wszystko przez tę sygnalizację, która ok. godz. 16. puszczała \"powietrze” z Kasprowicza.
I ostatnie pytanie – po co są te kamerki nad sygnalizacją? Atrapy? Czy to nie one miały pomagać w regulacji ruchu? A może są tylko po to, żeby jakaś firma zarobiła na ich montażu i konserwacji?
Sebastian P., kierowca z Łęcznej
Reklama
Komentarze