Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dachy mogą nie wytrzymać naporu śniegu. Będą kontrole

Klienci z przerażeniem patrzą na zaśnieżone dachy hipermarketów i zwisające sople nad ulicami. Do lubelskiego Obi i Tesco ruszyły specjalne kontrole.
– Na dachu hipermarketu Tesco leży gruba warstwa mokrego śniegu – zaalarmował czytelnik \"Dziennika Wschodniego\". Kilkadziesiąt podobnych telefonów odebrali też lubelscy strażnicy miejscy, a straż pożarna przeprowadziła w całym regionie aż 49 interwencji. – Sprawę Tesco już przekazaliśmy nadzorowi budowlanemu – mówi Ryszarda Bańka z lubelskiej Straży Miejskiej. – Za zwisające sople i zaśnieżone dachy grozi mandat do 500 zł. Mieszkańcy skarżyli się też na sytuację w hipermarkecie OBI przy ul. Chemicznej. – Boję się wchodzić zimą do takich dużych sklepów – mówi Beata z Lublina. – Przecież pod naporem mokrego śniegu taka konstrukcja może trzasnąć jak zapałka. – Zarządziliśmy dwie dodatkowe kontrole – mówi Robert Lenarcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Lublinie. – W przypadku OBI chodzi o nieszczelności w dachu. Sygnały z Tesco mówią o zalegającym śniegu. Zbadaliśmy też w Lublinie halę Globus i sklep sieci Real. Nie wykryliśmy nieprawidłowości. – U nas leży ok. 17 centymetrów śniegu – mówi Mariusz Kanarek, dyrektor OBI przy ul. Chemicznej. – Klientom nic nie zagraża. Podobnie jest w hipermarketach E. Leclerc i Tesco. – W czasie opadów cztery razy dziennie mierzymy warstwę śniegu na dachu. Gdy opady ustają, kontrole prowadzone są raz dziennie. Decyzja o odśnieżaniu zapada przy 60 proc. maksymalnego obciążenia dachu – zapewnia Michał Kubajek, rzecznik Tesco Polska. Dodaje, że w Lublinie profilaktycznie zamówiono specjalistyczną firmę, która dziś odśnieży dach hipermarketu. W niektórych marketach odśnieżanie rozpoczęło się jeszcze w weekend. Tak było np. Media Markt i Realu w Lublinie, gdzie od niedzieli przy usuwaniu śniegu pracowały 22 osoby. W poniedziałek oczyszczano dach w Centrum Handlowym Olimp. W zamojskich i puławskich marketach także mają to za sobą. – Właściciele hipermarketów regularnie usuwają śnieg z dachów – potwierdza Lesław Bartoszek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. – A my interweniujemy, gdy zalegający śnieg zagraża bezpieczeństwu ludzi – przypomina st. kpt. Ryszard Starko, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Lublinie. Wczoraj w kilku miejscach w kraju strażacy mieli mnóstwo roboty. Ewakuowali klientów i personel bydgoskiego Tesco. Dach budynku ugiął się pod naporem śniegu. Mokry śnieg mógł doprowadzić także do tragedii w centrum handlowym w Lesznie i w supermarkecie w Głogowie. Przed czterema laty zalegający na dachu hali śnieg doprowadził do jednej z największych budowlanych tragedii w historii Polski. Podczas wystawy gołębi pocztowych runął dach budynku Międzynarodowych Targów Katowickich. Życie straciło 65 osób. Po tej katastrofie zmieniono normy obciążenia śniegiem projektowanych dachów. W naszym regionie dla większości budynków ta norma wynosi 120 kg na metr kwadratowy dachu.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama