Kobieta wezwała straż pożarną, bo rozbił się... termometr
Nietypową interwencję mieli w piątek lubelscy strażacy. Wezwała ich mieszkanka bloku przy ul. Ułanów, bo rozbił się jej termometr. Uznała, że rtęć z termometru jest niebezpieczna.
- (MB)
- 15.01.2010 15:39
Na miejsce musiał pojechać cały zastęp ratownictwa chemicznego.
– Zdarzały nam się interwencje, w których mieliśmy do czynienia z dużą ilością rozlanej rtęci, np. gdy rozlała się na jednym z lubelskich parkingów. Nie przypominam sobie jednak przypadku, żebyśmy jechali do czyjegoś domu z powodu rozbitego termometru – mówi kpt. Michał Badach z lubelskiej straży pożarnej. – Mieszkanka poczuła się zagrożona, więc musieliśmy jechać. Reagujemy na każdy taki sygnał.
Data dodania:
15.01.2010 15:39
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze