Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nastolatka na czatach, koledzy pod sklepem

17-latka stała na czatach, a jej towarzysze próbowali okraść sklep spożywczy przy ul. Bukowej. Wyszliby z torbami pełnymi łupów, gdyby przypadkowy świadek nie zadzwonił po policję.
Telefon z informacją o włamywaczach policjanci odebrali w sobotę o drugiej w nocy. Podjechali pod sklep nieoznakowanym samochodem. Na ulicy stała dziewczyna z telefonem w ręku. Rozglądała się. – Kilka kroków dalej młody chłopak, który również zachowywał się nerwowo, cały czas rozglądał się, obserwując każde przejeżdżające auto – mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. – W tym czasie ich koledzy wyłamywali metalowym prętem antywłamaniową szybę w sklepie. Na widok policji rzucili się do ucieczki. Jeden zdołał przebiec tylko kilka metrów, drugi dobiegł do ul. Długiej. Cała czwórka trafiła na komisariat. Mężczyźni mają od 18 do 20 lat, a ich wspólniczka 17 lat. Dziewczyna miała przy sobie foliowy woreczek z resztkami białego proszku. Złodzieje nic nie zdążyli ukraść. Ale naprawa uszkodzonych przez nich okien i drzwi będzie kosztowała około tysiąca złotych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama