Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sensacyjne przedsięwzięcie Roberta Kuśmirowskiego i Rafała Chwały

Bezkompromisowi artyści nie lubią cieplarnianych warunków, także w sensie okoliczności, w jakich występują. W piątek w muszli koncertowej zagrają między innymi Ungut, Śmierć Disko Sound(s) i Dr Szron.
To będzie zerowa, próbna odsłona festiwalu Died Moroz Convention. – Lubimy z Robertem trudne wyzwania i niebanalne przedsięwzięcia. Nosiliśmy się z zamiarem zrobienia plenerowej imprezy w zimie od paru lat. Mieliśmy koncepcję, brakowało tylko czasu, pieniędzy i miejsca. Teraz prawie wszystko zagrało i, choć z pieniędzmi nie jest za dobrze, możemy zaprosić do muszli koncertowej na Died Moroz Convention – mówi Rafał Chwała. Chwała jest młodym lubelskim animatorem i impresariem, który zorganizował kilkadziesiąt koncertów znakomitych, niezależnych muzyków, m.in. Bajzla, Tymon & The Transistors, Masala Sound System, Pogodno, Marka Dyjaka i Lao Che. Robert Kuśmirowski, drugi motor sprawczy imprezy, jest nie tylko sławnym artystą plastykiem, ale także undergroundowym muzykiem, występującym zwykle w konwencji performance\'u muzycznego. – Sam często gram ekstremalne dźwięki i uważam, że wykonywaniu tego typu muzyki sprzyjają niekonwencjonalne okoliczności, trudne otoczenie, ciężkie warunki pogodowe. Przezwyciężanie ich może być czynnikiem napędzającym do jeszcze ciekawszej kreacji – mówi Kuśmirowski. Artysta, którego para-koncert w Warsztatach Kultury był jedną z najciekawszych pozycji ubiegłorocznej Nocy Kultury, zaprezentuje się w muszli koncertowej jako Ungut i wykona na starych analogowych syntezatorach elektroindustrialną muzykę. – To będzie motoryczna elektronika, elektroindustrialny punk, który mocno popędza i daje do myślenia. Dołożę do niego adekwatną oprawę wizualną – zapowiada szef Towot Squatu przy ulicy Popiełuszki. Kuśmirowski i Chwała zaprosili kilku muzyków, którzy – tak jak oni – lubią trudne wyzwania. – Wystąpi ekipa Śmierć Disko Sound(s). Pojawią się też Enthymion, Invitro, Respirator, Taraban i Death Naturath. Całość zakończy lodowatym noisem Dr Szron (ksywka zobowiązuje) z kolektywu Redekonstrukcje – wylicza Chwała. To nie wszystkie atrakcje imprezy. – Żeby publiczność nam szybko nie uciekła, zaplanowaliśmy coś do posilenia się i rozgrzania. Będzie można posmakować ciepłej kuchni serwowanej przez załogę Jedzenie Zamiast Bomb – dodaje animator i impresario. Początek minifestiwalu o godz. 16.44. Wstęp wolny. A kolejna edycja imprezy za rok. – Mamy nadzieję, że po przetestowaniu formuły i zgromadzeniu większych funduszy, zrobimy już mroźny festiwal z prawdziwego zdarzenia, może nawet dwudniowy, z gośćmi z zagranicy. Myślimy na przykład o zaproszeniu Laibacha i NIN. To będzie wydanie – 1 – mówi Chwała.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama