Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Janusz Palikot przeprasza za stłuczkę na parkingu

Janusz Palikot, poseł PO, którego landrover staranował w ubiegłym tygodniu inne auto na parkingu w Suwałkach, tłumaczy: kierowca nie był świadomy, że spowodował stłuczkę.
- W ubiegły piątek 15.01.2010 roku w Suwałkach, pracownik spółki Dzierwany S.A., Pan Zdzisław Jastrzębski, jadąc moim białym Land Roverem nr rejestracyjny pojazdu LUB F 504, spowodował niegroźną stłuczkę i nieświadomy tego faktu odjechał z miejsca zdarzenia - tłumaczy Janusz Palikot w specjalnym oświadczeniu. Biały landrover należący do Janusza Palikota staranował stojący na parkingu w Suwałkach inny samochód, po czym odjechał. – Próbowałem zatrzymać kierowcę, biegłem, stukałem w szybę – opowiada Leszek Dz., poszkodowany mieszkaniec Suwałk. Mężczyzna nie widział, kto siedział za kierownicą samochodu. Powiadomił policję. – Policjanci sprawdzili w rejestrze i wówczas dowiedziałem się, że auto należy do Janusza Palikota – opowiada poszkodowany kierowca. - Z powodu tego wydarzenia wyrażam ubolewanie i informuję, że zobowiązałem Pana Jastrzębskiego do niezwłocznego stawienia się we właściwym Komisariacie Policji w Suwałkach, w celu złożenia niezbędnych wyjaśnień, złożenia informacji o pokryciu kosztów oraz nawiązania kontaktu z osobami poszkodowanymi - pisze Palikot.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama