Brytyjczyk oskarżony ws. wypadku w fabryce wódek w Lublinie
Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie wypadku jednego z pracowników w Fabryce Wódek Stock Polska (dawnym Polmosie). Oskarżyła jednego z członków zarządu odpowiedzialnego za bhp – Brytyjczyka Ewana M.
- 22.01.2010 17:17
8 lipca ub. roku 25-letni pracownik obsługiwał maszynę służącą do rozpakowywania palet z butelkami. W firmie był zatrudniony dopiero kilka tygodni, ale przeszedł konieczne szkolenia. Podszedł do urządzenia, które było w ruchu. Został wciągnięty przez części ruchome. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji.
Lubelska inspekcja pracy uznała, że do wypadku nie doszłoby gdyby maszyna była prawidłowo zabezpieczona. Miała osłony, które nie pozwalały się do niej zbliżyć, gdy pracowała. Osłony miały jednak dużą lukę. Prokuratura oskarżyła Ewana M. o niedopełnienie obowiązków.
Uznała, że do wypadku przyczynił się również pracownik, ale pracodawca powinien zadbać o takie zabezpieczenia, które uniemożliwiałby zbliżenie się do urządzenia podczas pracy.
Oskarżony nie przyznał się do winy. Stwierdził, że maszyna była zabezpieczona prawidłowo.
Reklama
Komentarze