Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie będzie żłobka na Czechowie. Mieszkańcy go nie chcieli

Miasto rezygnuje z budowy żłobka na Czechowie, bo nie zgadzają się na to sąsiedzi. Parę tygodni temu przeciwnicy budowy nawet poszarpali się z projektantami. Tymczasem jedyny żłobek w tej dzielnicy musi być zamknięty, bo nie spełnia norm przeciwpożarowych
Nie będzie żłobka na Czechowie. Mieszkańcy go nie chcieli
Nowa placówka była planowana przy ul. Młodej Polski, tuż obok Przedszkola Specjalnego nr 11. Pomysł wywołał wiele emocji wśród mieszkańców. Na początku września napadnięci zostali pracownicy biura projektowego, którzy prowadzili oględziny w terenie. Wyrwano im dokumenty.

- Ludzie obawiają się, że droga i miejsca postojowe blisko okien zakłócą zaakceptowany porządek - mówi Sławomir Osiński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Czechów”. - Zaproponowane rozwiązania komunikacyjne budzą szereg wątpliwości ze strony spółdzielni, bo jako jej zarząd musimy reprezentować mieszkańców. Wyraziliśmy to w oficjalnym stanowisku.

Przeciwnicy inwestycji rozprowadzali po Czechowie ulotki i założyli stronę internetową. Informowali na niej, że budowa wymusi wycinkę 36 drzew oraz likwidację boiska, a pod oknami mieszkań powstanie szeroka jezdnia. Ratusz oficjalnie zaprzeczał i wyjaśniał, że nie ma mowy o wycince, jezdnia nie będzie szeroka, a boisko odtworzy się obok.

Zapewnienia niewiele dały, mieszkańcy okolicznych bloków nadal byli niezadowoleni, więc miasto postanowiło inaczej poprowadzić dojazd do żłobka. - Będzie biegł w całości po miejskich gruntach, nie zahaczając o działki spółdzielni mieszkaniowej - zapowiadał Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta, przed wtorkowym spotkaniem w sprawie żłobka.

Spotkanie zakończyło się późnym wieczorem. Przeciwnicy budowy jasno dali do zrozumienia, że żłobka pod oknami nie chcą. - Stanęło na tym, że jeśli mieszkańcy nie chcą żłobka, to zostanie on zaprojektowany w innym miejscu - mówi Dziuba. Ale w tym przypadku "w innym miejscu” może oznaczać również "w innej dzielnicy”.

Choć decyzje w sprawie lokalizacji jeszcze nie zapadły, to poważnie rozważane jest przeniesienie projektu na Czuby, na działkę przy ul. Rucianej. Tym bardziej, że stosunkowo niedaleko, w rejonie ul. Jana Pawła II i Gęsiej, bardzo szybko powstają nowe mieszkania i przybywa małżeństw z dziećmi.

W takim układzie Czechów może pozostać bez jakiegokolwiek żłobka. Teraz istnieje tu jeden, przy ul. Braci Wieniawskich, ale budynek nie spełnia norm przeciwpożarowych i prędzej, czy później powinien zostać zamknięty. Obecnie żłobek przy Braci Wieniawskich ma 117 miejsc. Po dostosowaniu go do norm przeciwpożarowych liczba miejsc spadłaby o połowę, a sama przebudowa kosztowałaby tyle, ile wzniesienie od podstaw nowej placówki dla setki dzieci.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama