Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na ulicy Smorawińskiego w Lublinie padł chory koń

W Lublinie na ul. Smorawińskiego padł 10-letni koń prowadzony do weterynarza ze stajni przy ul. Poligonowej. Przez ponad godzinę zablokowany był jeden pas jezdni.
- Do zdarzenia doszło około godz. 18.30 niedaleko skrzyżowania ul. Smorawińskiego z ul. Popiełuszki. Koń zdechł nagle, gdy właściciel prowadził go do weterynarza - mówi Ryszarda Bańka z lubelskiej Straży Miejskiej. - Zwierzę prowadziłem do kliniki, bo dostało kolki (bóle w obrębie brzucha - przyp. red.). Nie wiem dlaczego zdechło. Było zadbane - zapewnił właściciel konia z ul. Poligonowej. Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii z kliniki przy ul. Stefczyka. Stwierdził zgon. Na razie przyczyny śmierci zwierzęcia nie są znane. Zostało ono zabrane do utylizacji. Przez ponad godzinę zablokowany był jeden pas jezdni.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama