Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Juwenalia 2010 bez Disco Polo. Sprawdź, co będzie się działo w Lublinie

Uniwersytet Przyrodniczy rezygnuje z imprezy disco polo. UMCS wraca z dużymi koncertami na miasteczko akademickie. A politechnika wprowadza się do muszli w Ogrodzie Saskim. To największe nowości majowego święta lubelskich studentów.
Przygotowania właśnie się zaczynają. Samorządy poszczególnych uczelni podpisują umowy z artystami, szukają sponsorów i dopinają kwestie logistyczne. Szczegóły na razie są owiane tajemnicą. Nam jednak udało się poznać kilka z nich. • Potwierdziły się nasze informacje sprzed kilku miesięcy, że Uniwersytet Przyrodniczy zrezygnuje w tym roku z koncertu disco polo – bijącego w poprzednich latach rekordy popularności (na Felinie bawiło się po kilkadziesiąt tysięcy osób). – Nastąpią pewne zmiany – mówi tajemniczo Leszek Gozdzicki, szef samorządu UP. – Doszliśmy do wniosku, że ten pomysł już trochę się wypalił. I trzeba dać studentom coś nowego – zdradza osoba zbliżona do samorządu. W zamian przyrodnicy zorganizują na Felinie gigantyczną imprezę klubową, z udziałem dj-ów z zagranicy. – Chcemy zrobić największe tego typu wydarzenie nie tylko w Lublinie, ale w ogóle po tej stronie Wisły – zapowiada Gozdzicki. • Nowości szykuje też UMCS. Już wiadomo, że uniwersytet rezygnuje z koncertów na parkingu Wydziału Artystycznego przy al. Kraśnickiej. Imprezy, które odbywały się tam w poprzednich latach, były ostro krytykowane przez samych studentów. – Bierzemy sobie do serca opinie studentów i wyciągamy z nich wnioski – podkreśla Anna Nieoczym, szefowa samorządu UMCS. Dlatego największe imprezy uniwersytetu wrócą na miasteczko akademickie (ale nie przed Chatkę Żaka). Oprócz tego UMCS znowu szykuje mniejsze koncerty i kabareton w muszli koncertowej Ogrodu Saskiego. • Tu kolejna nowość. Do muszli od tego roku wkracza też Politechnika Lubelska. – Planujemy tam koncert pop i kabareton, tydzień po imprezach UMCS – mówi Paweł Dadej, szef samorządu PL. Politechnika tradycyjnie już zamknie majowe święto lubelskich studentów – trzema koncertami na terenach zielonych przy ul. Nadbystrzyckiej. Pierwszy będzie w klimatach muzyki klubowej, drugi – reggae, a trzeci – rockowy. – Nie chcemy wybijać studentów z rytmu, dlatego szukujemy mocne, trzydniowe muzyczne uderzenie – wyjaśnia Dadej. Kolejny rok z rzędu w studenckie święto włączą się władze miasta. Po wspólnym korowodzie studentów wszystkich uczelni na placu Zamkowym będzie na nich czekał koncert współfinansowany przez Ratusz. – Dokładnie tak jak w poprzednich latach z udziałem gwiazdy zagranicznej – mówi Michał Krawczyk, szef Biura Marketingu Miasta. – Koncert zostanie zorganizowany w ramach programu \"Od Unii do Unii”, dlatego 70 proc. kosztów będzie pokryte z Regionalnego Programu Operacyjnego. Miasto dołoży 100 tys. zł. Lubelskie Dni Kultury Studenckiej zaczną się w czwartek, 6 maja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama