Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zgłosiła się właścicielka psa wyłowionego z Bystrzycy

Do schroniska dla zwierząt zgłosiła się właścicielka psa, który omal nie utonął w sobotę w rzece. Związaną suczkę uratowali policjanci.
- Kobieta była bardzo roztrzęsiona. Twierdziła, że pies się zgubił, gdy jej ciężarna siostra była z nim na spacerze - powiedziała \"Kurierowi\" Bożena Kiedrowska, szefowa schroniska dla zwierząt przy ul. Metalurgicznej. Po dłuższej rozmowie pracownicy schroniska oddali właścicielce suczkę \"Lucy\". Bożena Kiedrowska dodaje, że zwierzę samo mogło zaplątać się w szelki. Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 15.30. Psa zobaczyli w wodzie policjanci, którzy patrolowali okolice ul. Piłsudskiego w Lublinie. Zwierzak nie potrafił sam wydostać się na brzeg. Jeden z policjantów przytrzymywał za pas kolegę, który wyciągnął suczkę z wody. Po chwili okazało się, że miała łapy związane szelkami. Trafiła do schroniska dla zwierząt.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama