Zgłosiła się właścicielka psa wyłowionego z Bystrzycy
Do schroniska dla zwierząt zgłosiła się właścicielka psa, który omal nie utonął w sobotę w rzece. Związaną suczkę uratowali policjanci.
- Polska Kurier Lubelski, łm
- 08.02.2010 08:21
- Kobieta była bardzo roztrzęsiona. Twierdziła, że pies się zgubił, gdy jej ciężarna siostra była z nim na spacerze - powiedziała \"Kurierowi\" Bożena Kiedrowska, szefowa schroniska dla zwierząt przy ul. Metalurgicznej.
Po dłuższej rozmowie pracownicy schroniska oddali właścicielce suczkę \"Lucy\". Bożena Kiedrowska dodaje, że zwierzę samo mogło zaplątać się w szelki.
Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 15.30. Psa zobaczyli w wodzie policjanci, którzy patrolowali okolice ul. Piłsudskiego w Lublinie. Zwierzak nie potrafił sam wydostać się na brzeg. Jeden z policjantów przytrzymywał za pas kolegę, który wyciągnął suczkę z wody. Po chwili okazało się, że miała łapy związane szelkami. Trafiła do schroniska dla zwierząt.
Data dodania:
08.02.2010 08:21
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze