Zanim miasto zabierze się za jakiekolwiek zakupy nowych pojazdów chce ustalić, jakie autobusy zamawiać. Właśnie temu służyć ma analiza zlecana przez Ratusz.
Autorzy takiego opracowania mają porównać dostępne na rynku napędy oraz wskazać ich wady i zalety. Urzędnicy chcą m.in. wiedzieć, czy lepszy będzie jeden, centralny silnik, czy też mniejsze, zamontowane w kołach. Powstanie też zestawienie możliwych metod ładowania pojazdu, takich jak pantograf (np. trolejbusowy "pałąk”), wtyczka czy też indukcja. Zestawienie uwzględniać ma czas ładowania, koszty każdego z tych rozwiązań, ich wpływ na żywotność baterii oraz praktyczność w warunkach zimowych. A także informację, jak często trzeba by doładowywać baterię w czasie jazdy.
Ratusz oczekuje nie tylko porównania, ale także zaleceń w zakresie systemu ładowania i parametrów baterii (pojemność, napięcie), podpowiedzi w zakresie obsługi pojazdów w zajezdni oraz określenia, na jakiej trasie elektryczne autobusy sprawdziłyby się najlepiej. Chodzi m.in. o ukształtowanie terenu (wzniesienia, spadki), natężenie ruchu (to, czy pojazd musi stać w korkach), liczba przystanków na trasie.Do szczegółowego badania wskazane zostały dwie linie autobusowe: 31 i 44. W przypadku linii 31 analiza powinna uwzględniać zarówno obsługę przegubowcami (minimum 110 miejsc), jak też autobusami krótkimi (min. 70 miejsc). Przy obliczeniach uwzględnione mają być m.in. takie parametry, jak zużycie prądu przez urządzenia (klimatyzacja, wyświetlacze z trasą przejazdu, kasowniki, biletomat, monitoring), liczba postojów na przystankach, liczba zatrzymań na skrzyżowaniach i to, jaka część trasy przebiega ulicami, nad którymi wisi trakcja trolejbusowa.
W ciągu kilku dni dowiemy się, kto taki dokument sporządzi, ale niemal pewne jest, że będzie to... producent takich pojazdów. Ratusz zastrzegł, że analizę powierzyć może tylko temu, kto zaprojektował i zbudował co najmniej jeden autobus elektryczny, który pozytywnie przeszedł testy drogowe.
Ratusz już kilka miesięcy temu zapowiedział, że zamiast autobusów spalinowych będzie kupować elektryczne i możliwe, że będą to wozy montowane w lubelskiej hali Ursusa. Firma zapowiedziała wówczas montaż testowego pojazdu z wymiennymi bateriami o 6-letniej żywotności montowanymi po bokach i ładowanymi z trakcji trolejbusowej oraz silnikami zainstalowanymi w piastach kół tylnej osi.
Elektryczne autobusy będą jeździć po Lublinie
Jakie powinny mieć silniki, jak ładować ich baterie i co zrobić, żeby radziły sobie zimą? Odpowiedzi na te i inne pytania Ratusz chce otrzymać do 15 grudnia i zleca specjalną analizę. Dokument ma uwzględniać wysłanie elektrycznych autobusów na linie 31 i 44.
- Dominik Smaga
- 27.10.2014 07:45

Data dodania:
27.10.2014 07:45
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze