Dla większości Polaków Krystyna Krahelska to ikona: poetka, harcerka, sanitariuszka Armii Krajowej i pierwowzór warszawskiej Syreny. Mało kto jednak pamięta, że zanim zginęła drugiego dnia Powstania Warszawskiego, w latach 1943–1944 pracowała jako pielęgniarka PCK we włodawskim szpitalu. To właśnie tutaj, w realiach niemieckiej okupacji, zdobywała pierwsze doświadczenia medyczne, które niedługo potem przekuła w bezkompromisową walkę o życie powstańców.
Uroczystość z 12 września 2026 roku była symbolicznym spłaceniem długu wdzięczności. W murach placówki wmurowano pamiątkową tablicę, a pod szpitalem pojawiła się grupa rekonstrukcji historycznej oraz delegacja ze stolicy. Wydarzenie zgromadziło samorządowców powiatowych i gminnych, choć w kuluarach dostrzeżono wymowny zgrzyt — na uroczystości zabrakło reprezentanta władz miasta Włodawy.
Decyzja o nadaniu patronatu, przypieczętowana uchwałą Rady Powiatu, ma być dla placówki czymś więcej niż tylko zmianą wizerunkową.
– Krystyna Krahelska jest postacią, która w niezwykły sposób łączy historię naszego szpitala z historią Polski. Pracowała tutaj jako pielęgniarka, a później z ogromnym poświęceniem ratowała rannych podczas Powstania Warszawskiego. Nadanie jej imienia naszemu szpitalowi jest więc nie tylko hołdem dla jej pamięci, ale także zobowiązaniem, aby wartości, którymi się kierowała – służba drugiemu człowiekowi, odwaga i odpowiedzialność – były nadal obecne w naszej placówce – podkreślił starosta włodawski Mariusz Zańko.
Od teraz Szpital Powiatowy we Włodawie im. Krystyny Krahelskiej nosi imię kobiety, która udowodniła, że wielka historia często zaczyna się od niepozornej, codziennej troski o chorych przy szpitalnym łóżku.

Komentarze