Autorom wniosku nie podoba się, że Kowalczyk nagrał w swoim gabinecie film reklamowy, którym promuje się jako kandydat na prezydenta Lublina. - Nie po to został wybrany, żeby nagrywać swoje spoty polityczne w gabinecie - mówi Sylwester Tułajew, szef klubu PiS. I apeluje do radnych PO, by poparli ten wniosek, bo osiem podpisów to za mało.
- Jest to spektakl rozgrywany przez PiS, trącący hipokryzją w kontekście prezydenta Radomia, który jako kandydat PiS namawia do głosowania na siebie w spocie wyborczym kręconym w swoim gabinecie. Jego też PiS będzie chciał odwołać? - pyta Kowalczyk. Twierdzi też, że dysponuje sondażami dającymi kandydatom Wspólnego Lublina 10,5 proc. poparcia.Dodajmy, że prawo nie zabrania kręcenia reklam wyborczych w urzędach, w tym w Ratuszu. Problem leży gdzie indziej: Ratusz - choć powinien to zrobić - nie naliczył komitetowi Wspólny Lublin, którego kandydatem jest Kowalczyk, opłaty za udostępnienie wnętrz.
- Komitet musi za to zapłacić, nie może przyjmować korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym, zabrania tego Kodeks wyborczy - tłumaczył nam Krzysztof Lorentz, dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych w centrali Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie.
PiS chce odwołania przewodniczącego za filmową reklamówkę
Odwołania Piotra Kowalczyka z funkcji przewodniczącego Rady Miasta Lublina domagają się radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy przygotowali oficjalny wniosek w tej sprawie. Podpisał się pod nim również były członek PO, radny Stanisław Podgórski.
- drs
- 23.10.2014 18:57

Data dodania:
23.10.2014 18:57
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze