Bocian \"Ważniak” miał amputowane skrzydło. Trafi do Leonowa
Po amputacji skrzydła w piątek wyruszył z zamojskiego ogrodu zoologicznego do ośrodka rehabilitacyjnego dla dzikich zwierząt w podlubelskim Leonowie.
- 02.07.2010 16:30
Mowa o rannym bocianie, nazwanym przez strażaków \"Ważniakiem”, który kilka dni temu błąkał się w okolicach hrubieszowskiego osiedla Sławęcin. Po interwencji naszego Czytelnika urzędnicy odmówili mu pomocy, zasłaniając się... przepisami.
Zainteresowaliśmy problemem Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, która poprosiła o pomoc strażaków. Bocian został złapany i trafił do weterynarza.
– Trzeba było mu amputować skrzydło ze względu na rozległy stan zapalny – powiedział nam Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, skąd wczoraj \"Ważniak” rano wyruszył na rehabilitację do Leonowa. – Do końca życia ptak będzie kaleką – dodał dyrektor.
Reklama













Komentarze