Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Bełżyce: NIK przyszedł do przedszkola

Do bełżyckiego przedszkola chodziły dzieci spoza gminy, za co Urząd Miasta w ciągu trzech lat zapłacił ponad 160 tys. zł. Takie dane przedstawiła Najwyższej Izby Kontroli. Rozmawiają o tym dziś bełżyccy radni.
Lubelska delegatura NIK wzięła pod lupę Samorządowe Przedszkole Publiczne w Bełżycach w maju i czerwcu. Inspektorzy sprawdzali m.in. zasady przyjęć dzieci do przedszkola w latach 2007–2009, ze szczególnym uwzględnieniem przypadków odmowy przyjęcia. Skontrolowano także, ile dzieci spoza gminy chodziło do placówki. W 2007 roku przyjęto takich dzieci 9. W następnym było ich 8, zaś w 2009 już 12. Według inspektorów, kosztowało to gminę ponad 160 tys. zł. – Dzieci przyjęte do przedszkola, które zameldowane były poza gminą Bełżyce, faktycznie mieszkały na terenie miasta i gminy Bełżyce. Ponadto, rodzice tych dzieci pracują na terenie Bełżyc – tłumaczy Anastazja Minik, dyrektorka przedszkola. Dodaje również, że te dzieci przyjmowane były w późniejszym terminie, w miarę wolnych miejsc, po rezygnacji z przedszkola osób z terenu gminy Bełżyce. Do końca września, przedszkole ma przedstawić NIK szczegółowe zasady rekrutacji. Kontrolujący zarzucili też Urzędowi Miasta w Bełżycach, że w sposób nierzetelny sprawuje kontrolę nad przedszkolem. W tym roku mają być one częstsze. Na środowej sesji radni miejscy dyskutowali o wynikach kontroli NIK w Urzędzie Miasta i trzech podległych mu jednostkach. Poza przedszkolem w Bełżycach, inspektorzy NIK zapukali również do Zespołu Szkół nr 2 i Szkoły Podstawowej w Matczynie. Debata nie trwała jednak długo, bo nie wszyscy radni zapoznali się z materiałami z kontroli. Do tematu kontroli NIK radni mają wrócić na kolejnej sesji. Zwołano ją na dziś.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama