Reklama
Myślała, że rozmawia z kuzynem, straciła 6 tys. złotych
Kolejne wyłudzenie \"na wnuczka\". Sześć tysięcy złotych straciła wczoraj mieszkanka Lublina, która dała się oszukać \"fałszywemu\" kuzynowi.
- 08.09.2010 11:35
Oszust zadzwonił do 76-latki około godz. 13. Udawał jej kuzyna z Łodzi. - Mężczyzna poprosił kobietę o pożyczenie gotówki, argumentując nagłym załatwieniem spraw służbowych. Powiedział, w tej chwili przebywa w delegacji w Radomiu razem ze swoim pracodawcą - informuje Anna Smarzak z lubelskiej policji.
Złodziej poprosił także, by 76-latka wysłała mu pieniądze ekspresowym przelewem pocztowym. Obiecał, że wieczorem przyjedzie do Lublina i odda dług. Kobieta uwierzyła i wysłała sześć tysięcy złotych. Po tym oszust oddzwonił do niej i potwierdził, że dostał pieniądze.
- Wieczorem, zniecierpliwiona brakiem kontaktu z kuzynem, zatelefonowała do rodziny w Łodzi. W rozmowie z krewną dowiedziała się, że kuzyn nie prosił o żadną pożyczkę - dodaje Anna Smarzak.
Jeszcze tego samego dnia powiadomiła policję. Oszustowi grozi kara do 8 lat więzienia.
To już kolejne na Lubelszczyźnie wyłudzenie metodą \"na wnuczka\" w ostatnim czasie. Złodziejski chwyt polega na tym,. że oszust dzwoni do starszej osoby. Podaje się za dawno nie widzianego wnuczka lub siostrzeńca i wyłudza pieniądze.
Jak się przed tym bronić? Najlepiej odłożyć słuchawkę i oddzwonić do rodziny, by potwierdzić taką informację.
Reklama
Komentarze