Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radnej Świnarskiej się upiekło, Sejmik nie zajął się jej sprawą

Sejmik odłożył rozpatrzenia sprawy radnej wojewódzkiej Marzeny Świnarskiej, której firma zarabiała na dostarczaniu jedzenia do szpitali podległych samorządowi województwa.
Świnarską z szeregów Platformy Obywatelskiej usunął już regionalny sąd koleżeński. Na rozprawę przyjechała z Warszawy minister Julia Pitera. Radna straciła partyjną legitymację, bo firma, której była współwłaścicielką i dyrektorem handlowym wygrywała przetargi na żywnie pacjentów szpitali podległych samorządowi województwa (ostatnio w Chełmie). Świnarska odwołała się od decyzji sądu. Tymczasem wojewoda chce żeby Sejmik ocenił czy radna naruszyła zakaz gospodarowania na mieniu samorządu. Debata w tej sprawie zaplanowano na dzisiaj. - Rekomendujemy radnym żeby zająć się sprawą na kolejnej sesji. Wysłaliśmy do radnej pięć pytań, chcemy wiedzieć jaki miała rzeczywisty wpływ na działalność spółki - stwierdza Andrzej Mulawa przewodniczący sejmikowej komisji samorządności. - Z chwilą otrzymania wyjaśnień od radnej wrócimy do sprawy - mówi Arkadiusz Bratkowski członek zarządu województwa. - Samo posiadanie udziałów czy akcji w firmie, która gospodaruje na majątku samorządu, nie jest naruszeniem przepisów antykorupcyjnych. Naruszeniem jest zarządzanie, bycie przedstawicielem lub pełnomocnikiem takiej firmy. Dlatego trzeba sprawdzić jakie czynności wykonywała radna - komentowała Wrzołek. Radna Świnarska nie przyszła na wczorajsze posiedzenie Sejmiku. Jej sprawa prawdopodobnie nie rozstrzygnie się do jesiennych wyborów - jeśli straci mandat to będzie mogła odwołać się do sądu administracyjnego. Jednak jej przygoda z samorządem skończy się, bo zgodnie z zapowiedzą posła Janusza Palikota nie zostanie ponownie wystawiona na listę kandydatów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama