Reklama
Radnej Świnarskiej się upiekło, Sejmik nie zajął się jej sprawą
Sejmik odłożył rozpatrzenia sprawy radnej wojewódzkiej Marzeny Świnarskiej, której firma zarabiała na dostarczaniu jedzenia do szpitali podległych samorządowi województwa.
- 10.09.2010 16:09
Świnarską z szeregów Platformy Obywatelskiej usunął już regionalny sąd koleżeński. Na rozprawę przyjechała z Warszawy minister Julia Pitera. Radna straciła partyjną legitymację, bo firma, której była współwłaścicielką i dyrektorem handlowym wygrywała przetargi na żywnie pacjentów szpitali podległych samorządowi województwa (ostatnio w Chełmie). Świnarska odwołała się od decyzji sądu. Tymczasem wojewoda chce żeby Sejmik ocenił czy radna naruszyła zakaz gospodarowania na mieniu samorządu.
Debata w tej sprawie zaplanowano na dzisiaj. - Rekomendujemy radnym żeby zająć się sprawą na kolejnej sesji. Wysłaliśmy do radnej pięć pytań, chcemy wiedzieć jaki miała rzeczywisty wpływ na działalność spółki - stwierdza Andrzej Mulawa przewodniczący sejmikowej komisji samorządności.
- Z chwilą otrzymania wyjaśnień od radnej wrócimy do sprawy - mówi Arkadiusz Bratkowski członek zarządu województwa.
- Samo posiadanie udziałów czy akcji w firmie, która gospodaruje na majątku samorządu, nie jest naruszeniem przepisów antykorupcyjnych. Naruszeniem jest zarządzanie, bycie przedstawicielem lub pełnomocnikiem takiej firmy. Dlatego trzeba sprawdzić jakie czynności wykonywała radna - komentowała Wrzołek.
Radna Świnarska nie przyszła na wczorajsze posiedzenie Sejmiku. Jej sprawa prawdopodobnie nie rozstrzygnie się do jesiennych wyborów - jeśli straci mandat to będzie mogła odwołać się do sądu administracyjnego. Jednak jej przygoda z samorządem skończy się, bo zgodnie z zapowiedzą posła Janusza Palikota nie zostanie ponownie wystawiona na listę kandydatów.
Reklama
Komentarze