Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowoczesne pociągi dostaniemy dopiero za rok

Dziś kolej zaczyna sprzedaż biletów na pociągi z nowego rozkładu jazdy. Nie mamy jednak co liczyć na lepsze wagony z połączeń przejętych przez Pendolino. Dostaniemy tylko pojedyncze sztuki. A na nowe składy PKP Intercity na trasie Lublin-Warszawa poczekamy jeszcze rok.
Nowoczesne pociągi dostaniemy dopiero za rok
Na lubelskim dworcu na atrakcyjne nowości nie możemy w tym roku liczyć. Dla nas największa zmiana w dalekobieżnym rozkładzie to wydłużenie trasy pociągu TLK Karkonosze, który zamiast do Jeleniej Góry dotrze aż do Szklarskiej Poręby. Pokonanie tej trasy zajmie ponad 13 godzin. Długo? Jeszcze dłużej poczekamy na nowy dalekobieżny tabor.

Nie spełniły się nadzieje, że skierowanie na najlepsze trasy nowych pociągów Pendolino spowoduje przesunięcie na lubelskie tory wagonów obsługujących teraz pociągi droższej klasy. Wagonów o wiele mniej komfortowych, niż składy Pendolino, ale też znacznie lepszych od tego, czym jeździmy z Lublina do Warszawy, Krakowa, czy Wrocławia. Nic z tego.

- W obiegu są pojedyncze sztuki - mówi Beata Czemerajda z biura prasowego spółki PKP Intercity.

W lubelskim rozkładzie nie znajdzie się też wprowadzana od 14 grudnia nowa marka pociągów InterCity z takimi samymi cenami biletów, co w kategorii TLK, ale o wyższym standardzie. Pociągi będą mieć ergonomiczne fotele i klimatyzację, miejsca na rowery i narty, urządzenia wzmacniające sygnał telefonii komórkowej i toalety, z których nic nie leci na tory. Takie składy pojadą na trasach Przemyśl-Szczecin i Wrocław-Gdynia, a nas ominą szerokim łukiem. - Zgodnie z projektem unijnym są przypisane do konkretnych tras - tłumaczy Zuzanna Szopowska, rzecznik PKP Intercity.Komfort podróży poprawić ma się dopiero od rozkładu jazdy, który będzie wprowadzany w połowie grudnia 2015 r. Wtedy to PKP Intercity ma dysponować dwudziestoma budowanymi w Bydgoszczy pociągami DART.

- Będą obsługiwać także połączenia między Lublinem a Warszawą - mówi Szopowska. Dla pasażerów będzie to w końcu wyraźna zmiana. Każdy z bezprzedziałowych składów będzie mieć 292 miejsca w drugiej klasie i 60 w pierwszej, klimatyzację, gniazdko elektryczne dla każdego pasażera, przedział barowy, czy też... przycisk do przywoływania obsługi pociągu.

Nowe DART-y będą mogły wozić pasażerów z prędkością 160 km/h, której teraz na trasie Lublin-Warszawa pociągi nie mogą rozwijać, ale przez stan torów. Wyczekiwana przebudowa linii może rozpocząć się dopiero w roku 2016, a utrudnienia z nią związane - to czarny scenariusz - mogą spowodować, że komfortowe i stosunkowo szybkie nowe składy będą jechać do stolicy przez... Lubartów i Łuków.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama