W drugiej kolejce nowego sezonu Świdniczanie gościli w Bydgoszczy. Goście przystępowali do meczu po wymęczonej na inaugurację z Fortem Poznań 3:2. Z kolei miejscowi mieli w dorobku wyjazdową porażkę 0:3 z Nowak-Mosty MKS Będzin. Gospodarze chcieli zrehabilitować się za przegraną i zainkasować pierwsze punkty w starciu przed własnymi kibicami.
W pierwszym secie spotkania z BKS podopieczni trenera Jakuba Guza od początku spisywali się bardzo dobrze. Po wyrównanym początku Adrian Gwardiak wyprowadził żółto-niebieskich na 7:4. Goście kontrolowali przebieg spotkania. Wygrywali 12:7, 14:9 po ataku ze środka Konrada Stajera. Łukasz Wiese zakończył atak 16:11.
Przyjezdni wygrywali 18:13 po błędzie gospodarzy w zagrywce. Na 20:15 asa zagrał Karol Rawiak, a Gwardiak po długiej wymianie zdobył punkt na 22:17. Partia otwarcia zakończyła się wygraną Świdniczan 25:22.
Znacznie gorzej było w kolejnej odsłonie. W niej od początku inicjatywę przejęli Bydgoszczanie. BKS prowadził 2:1, 3:1, 7:3 po bloku Wiktora Rajnera. Avia została zmuszona do odrabiania strat. Krzysztof Rykała skończył atak na 8:10. Jednak wraz z upływem czasu lepiej radzili sobie miejscowi. Podopieczni trenera Sergieja Kapelusa kontrolowali przewagę i prowadzili 10:7, 14:10, 19:14, 21:15, 23:16, by ostatecznie zwyciężyć 25:17. Tym samym setach był remis i gra rozpoczynała się od początku.
Mecz zaczynał się od początku
W trzeciej partii pierwsi prowadzenie zbudowali goście. Thales Hoss i spółka odskoczyli na 2:0. Chwilę później goście cieszyli się z błędu w zagrywce Rafała Sobańskiego (3:1). Łukasz Wiese skończył atak na 11:7. Wyglądało na to, że Świdniczanie kontrolowali wydarzenia na boisku.
Jak się okazało, nie do końca. Ambitni Bydgoszczanie konsekwentnie zmniejszali straty i zbliżyli się na punkt (14:15). Avia odpierała ataki. Karol Rawiak skończył atak na 17:15, a w kolejnej akcji miejscowi zepsuli serwis (17:14 dla gości). Krzysztof Rykała zapunktował atakiem na 19:16. Set powoli wkraczał w decydującą fazę.
Podopieczni trenera Kapelusa byli coraz bliżej odrobienia wszystkich strat: 20:19, 22:21. Trzy ostatnie rozdania należały już do przyjezdnych, którzy ostatecznie zwyciężyli 25:21, obejmując prowadzenie w setach 2:1. Tym samym Avia była bliżej zwycięstwa, niż rywale.
Po bardzo udanym początku (3:0) czwartej odsłony miejscowi pozwolili gościom na zbliżenie się do remisu: 9:8, 11:10, 12:11, 13:12, 14:13, 18:18, 19:19. W końcówce Świdniczanie przechylili szalę na korzyść. Ostatni punkt w meczu zdobył Karol Rawiak, blokując Sobańskiego (25:21) i 3:1 dla PZL Leonardo Avii.
BKS Bydgoszcz - PZL Leonardo Avia Świdnik 1:3 (22:25, 25:17, 21:25, 21:25)
Bydgoszcz: Borris (7), Sobański (19), Mendel, Rajsner (14), Falkowski (3), Kopij (12), Blicharz (libero) oraz Dydzik (13), Ramotowski, Kitowski (libero).
Avia: Jacznik (2), Rawiak (19), Gwardiak (7), Stajer (9), Wiese (12), Rykała (16), Hoss (libero) oraz Machowicz (1), Orlicz.
MVP: Karol Rawiak (Avia).

Komentarze