Lekarze nie zgadzają się na nowe obowiązki wynikające z pakietu kolejkowego i onkologicznego. Od stycznia będą musieli wypisywać skierowania do okulisty i dermatologa, wydawać karty onkologiczne i przejmować część obowiązków ambulatoriów. Twierdzą, że dodaje im się obowiązków, a nie gwarantuje odpowiedniej płacy. Dlatego domagają się większych środków na podstawową opiekę zdrowotną.
- Dodatkowe obowiązki znacznie uszczuplą budżet, jaki mamy na funkcjonowanie przychodni, która będzie musiała płacić za wykonanie badań diagnostycznych pacjentów. W konsekwencji spowoduje, że zabraknie pieniędzy, a lekarze rodzinni będą pracować za darmo - tłumaczy Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny i wiceprezes Lubelskiego Związku lekarzy Rodzinnych Pracodawców.
- Zmiany, które chce wprowadzić ministerstwo wcale nie wpłyną na mniejsze kolejki. Przerzuci się je do lekarzy rodzinnych. Przykładem mogą być chociażby pacjenci poradni dermatologicznych i okulistycznych, którzy teraz nie muszą mieć skierowania, ale będą musieli je uzyskać u nas. W skali roku to aż 7 milionów ludzi w całej Polsce - dodaje Zieliński.Lekarze chcą m.in. podniesienia stawki kapitacyjnej (kwoty określonej przez NFZ, jaką lekarz otrzymuje na leczenie pacjenta), która nie była podnoszona od 2008 r. oraz wykonywania nowych dodatkowych badań diagnostycznych bez limitów. Ich finansowanie pozostawałoby w gestii NFZ poza stawką kapitacyjną.
Kontrowersyjna jest także propozycja podpisywania umów na podstawową opiekę zdrowotną na czas nieokreślony. - To pozbawia nas możliwości negocjacji przy zawieraniu nowych umów.
Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie pójdzie na kompromis lekarze grożą, że nie będą zawierać umów z NFZ na przyszły rok. - Były już cztery spotkania w ministerstwie, ale jak dotąd nie udało nam się dojść do porozumienia. Dzisiaj jest ostatnie spotkanie. Jeśli nie wypracujemy kompromisu będziemy zmuszeni do protestu. Nie będziemy przyjmować pacjentów - podkreśla Teresa Dobrzańska-Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.
Reklama
Lekarze rodzinni: Grozi nam bankructwo
Miliard złotych rocznie pochłoną dodatkowe badania diagnostyczne, które od przyszłego roku będą zlecać lekarze rodzinni. - Przychodnie zbankrutują, jeśli nie dostaną większych pieniędzy - alarmują.
- Katarzyna Prus
- 12.11.2014 15:30
Data dodania:
12.11.2014 15:30
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze