Adrian Stawski, trener Zawiszy
– Wiele osób pyta czy szanujemy ten punkt. My jednak zawsze chcemy wygrywać. Wchodząc po meczu do szatni widziałem smutek u piłkarzy, co pokazuje, że to bardzo ambitna drużyna. Jednak wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudne spotkanie. Wiedzieliśmy, że Górnik dobrze się do tego przygotuje, bo to jeden z mocniejszych zespołów z jakim graliśmy. Sami zawodnicy mówili, że czuli to z boiska. Mieliśmy jedną bardzo klarowną sytuację, ale nie zakończyliśmy jej golem. To był mocno taktyczny mecz i do „jednej bramki”. Cieszy mnie to, że dobrze budowaliśmy grę od tyłu i nie panikowaliśmy. Zamykamy ten rozdział z wiedzą, że każdy punkt w tej lidze jest na wagę złota.
Jurij Szatałow, trener Górnika
– Pierwsza połowa to były piłkarskie „szachy”. Oba zespoły badały siły rywala, chociaż po analizach na pewno obie drużyny wiedziały jak gra przeciwnik. W drugiej połowie mieliśmy optyczna przewagę w pewnych momentach. Za to jednak punktów nie dają. Zabrakło nam kropki nad i, by zakończyć ten mecz zwycięstwem. Myślę, że z tego wyniku nie jest zadowolony żaden z zespołów.
Michał Walski, pomocnik Górnika
– Z perspektywy boiska jest lekki niedosyt, bo mieliśmy swoje sytuacje. Sam miałem jedną z nich, ale lekko się „podpaliłem”. Zabrakło nam trochę cierpliwości i ostatniego podania dlatego nie udało się zdobyć bramki. Z drugiej strony wywozimy z ciężkiego terenu cenny punkt i po meczu trzeba to docenić. Teraz mamy chwilę na odpoczynek, ale nie oznacza to, że zwolnimy tempo. Będziemy ciężko pracować i przygotowywać się do następnego meczu. Cieszy nas również fakt, że przedłużyliśmy serię spotkań bez porażki.

Komentarze