Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trzcianka: Kierowca śmiertelnie potrącił 50-latkę i odjechał. Nic nie pamięta

Mariusz M. przyznał, że to on kierował samochodem. Ale twierdził, że nie pamięta, żeby potrącił człowieka. Wczoraj został aresztowany przez Sąd Rejonowy w Puławach za spowodowanie po pijanemu śmiertelnego wypadku i ucieczkę.
W środę po godzinie 18-stej 33-letni Mariusz M. przejeżdżał oplem vectrą przez Trzciankę, w gminie Janowiec. Wcześniej świadkowie widzieli go w sklepie. Było po nim widać, że może być pod wpływem alkoholu. Rozpędzony samochód potrącił 50-letnią mieszkankę Trzcianki. Kobieta zmarła podczas reanimacji. Kierowca opla uciekł z miejsca wypadku. Ale zdarzenie widział świadek, który od razu zawiadomił policję. Policjanci tuż przy miejscu wypadku znaleźli tablicę rejestracyjną, która odpadła od opla. To pozwoliło na szybkie ustalenie do kogo należy auto. Po godzinie byli już w domu Mariusz M. Mężczyzna spał. Jego samochód stał zamknięty w garażu. Miał uszkodzone nadwozie. Mariusz M. był pijany. Alkomat pokazał, że miał w organizmie 1,8 promila alkoholu. Najpierw trzeźwiał w izbie zatrzymań. Wczoraj w puławskiej prokuraturze usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu i ucieczkę. - Przyznał się, że to on kierował samochodem – mówi Małgorzata Szyszka, zastępca prokuratora rejonowego w Puławach. Po południu mężczyzna został aresztowany przez sąd na trzy miesiące.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama