Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin zamknięty w czwartek dla TIR-ów? Ratusz ostrzega przed śnieżycą

Przed powtórką z poniedziałkowej śnieżycy ostrzega mieszkańców lubelski Ratusz. Policja w razie potrzeby ma zablokować TIR-om wjazd do miasta oraz czasowo zamykać niektóre ulice, a autobusy będą kierowane na objazdy. Po raz pierwszy magistrat przyznał, że dotychczasowa praca drogowców nie była idealna.
– Nic nie wskazuje na to, że zima nas oszczędzi – zapowiada Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta Lublina. – Do godziny 13 ma wysypać tyle śniegu, ile sypnęło w poniedziałek – dodaje. – Staramy się zrobić wszystko, by w godzinach porannych ludzie mogli swobodnie dojechać do pracy – zapewnia Jerzy Ostrowski z miejskiego sztabu kryzysowego. Do pomocy zaprzągł policję. To mundurowi patrolując miasto mają zgłaszać magistratowi ulice, które trzeba odśnieżyć i ewentualnie wstrzymywać wjazd ciężkich samochodów oraz decydować o wyłączeniu sygnalizacji świetlnej. Te TIR-y, które nie będą mogły wjechać na wzniesienia na drogach wjazdowych mają być wyciągane przez specjalne holowniki, które mają stacjonować na rogatkach i w razie potrzeby służyć pomocą także autobusom. Jeśli stroma ul. Dolna 3 Maja znów okaże się za dużym wyzwaniem dla miejskich autobusów to podobnie jak w poniedziałek niektóre linie mogą zostać skierowane na objazdy przez al. Solidarności i Czechowską. Ostatnio było tak z autobusami linii 10, 26, 31 i 57. \"Zostaw samochód, skorzystaj z MPK\" W środę po raz pierwszy tej zimy magistrat przyznał, że nie wszystkie ulice zostały należycie odśnieżone. – Było tak na Witosa przy rondzie koło Makro, na pewnych odcinkach al. Solidarności: przy skrzyżowaniu z Lubomelską i skrzyżowaniu z Wodopojną, na fragmentach ul. Jana Pawła II – wylicza Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta, a to nie koniec listy. Magistrat apeluje, by przed wyjściem do pracy wyjrzeć za okno i jeśli okaże się, że prognozy były trafne zrezygnować z podróży własnym samochodem. W środę komunikacja miejska jeździła już zdecydowanie lepiej, choć były spore opóźnienia. Pasażerowie z podlubelskiej Turki skarżyli się, że rano nie mogli doczekać się na \"dwójkę”. MPK musiało skrócić trasę linii 10, której autobusy nie mogły dotrzeć do Zadębia. MPK kontra Urząd Miasta – Służby odpowiedzialne za odśnieżanie mimo licznych apeli miejskiego przewoźnika nie uprzątnęły drogi do Zadębia – wyjaśnia Weronika Opasiak, rzecznik MPK. – Jak mają uwagi, niech kierują do nas, a nie do prasy – kwituje to Radzikowski. Ratusz zapowiada, że źle odśnieżające firmy będą karane finansowo, zgodnie z zawartą z miastem umową. Wczoraj mandaty posypały się też na prywatnych zarządców. – We wtorek i środę do godz. 14 przeprowadziliśmy ponad 600 kontroli, stwierdziliśmy kilkadziesiąt wykroczeń polegających na niewykonaniu obowiązków, nałożyliśmy 11 mandatów – wylicza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Sześć mandatów posypało się za nieodśnieżone chodniki, cztery za zwisające z dachów śnieżne czapy, a jeden za sople. Od czwartku oprócz dotychczasowego składowiska śniegu przy ul. Łagiewnickiej uruchomione zostanie drugie na terenie dawnej cukrowni. Biały puch może tam przywieźć każdy, także prywatni zarządcy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama